Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, a ostatecznie z Czeladzi wróciliśmy nawet bez jednego punktu. Jedność prowadziła 3:2, miała okazje na zdobycie czwartej bramki, a od 84. minuty grała z przewagą jednego zawodnika. Mimo to w samej końcówce CKS II Czeladź odwrócił losy spotkania i wygrał 4:3. Bramki dla naszej drużyny zdobyli Maciej Piętka, Wojtek Gagulewicz i Daniel Siejak.
Trudno znaleźć słowa, które najlepiej opiszą to, co wydarzyło się w końcowych minutach niedzielnego spotkania. Dwukrotnie obejmowaliśmy prowadzenie i przez długi czas wszystko wskazywało na to, że w Czeladzi zdobędziemy pierwsze punkty w tym sezonie. Zamiast radości pozostało jednak ogromne rozczarowanie.
Początek należał do gospodarzy, którzy w 16. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Jakuba Nawrota. Odpowiedź Jedności była jednak znakomita. W 24. minucie do wyrównania doprowadził Maciej Piętka, a zaledwie pięć minut później Wojtek Gagulewicz wykorzystał podanie Dawida Hoszka i wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie 2:1. Jeszcze przed przerwą CKS II odpowiedział. W 39. minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Nawrot i do szatni oba zespoły schodziły przy wyniku 2:2.
Po zmianie stron długo utrzymywał się remis. W 70. minucie Jedność ponownie zadała cios. Po asyście Mateusza Jańczaka do siatki trafił Daniel Siejak i zrobiło się 3:2 (w protokole meczowym błędnie zapisano, że bramka padła w 80. minucie). Po zdobyciu trzeciego gola mieliśmy okazje, aby zamknąć spotkanie. Czwarte trafienie mogło odebrać gospodarzom nadzieję na powrót do meczu, ale swoich szans nie wykorzystaliśmy. Sytuacja Jedności stała się jeszcze lepsza w 84. minucie, gdy za niesportowe zachowanie boisko musiał opuścić zawodnik z Czeladzi. Wydawało się, że jesteśmy o krok od pierwszego zwycięstwa po awansie do A klasy. I właśnie wtedy wydarzyło się to, czego za wszelką cenę należało uniknąć. W 90. minucie gospodarze wywalczyli rzut karny. Do piłki podszedł Jakub Nawrot, skompletował hat-tricka i doprowadził do remisu 3:3. To jednak nie był koniec. Dwie minuty później CKS II przeprowadził akcję, po której Kuba Tomalski zdobył bramkę na 4:3. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund zwycięstwo zamieniło się w porażkę.
To jeden z tych meczów, po których trudno pogodzić się z końcowym rezultatem. Mieliśmy wszystko w swoich rękach – prowadzenie, przewagę jednego zawodnika i sytuacje pozwalające wcześniej rozstrzygnąć spotkanie. Nie potrafiliśmy jednak postawić kropki nad „i”, a w końcówce zapłaciliśmy za to najwyższą cenę.
Po trzech kolejkach pozostajemy bez punktu. Patrząc na przebieg dotychczasowych spotkań, trudno uznać, że nasza gra zasługiwała na zerowy dorobek. Tabela nie przyznaje jednak punktów za dobre fragmenty, stworzone sytuacje czy niewykorzystane szanse. Liczy się to, co po ostatnim gwizdku, a ten bilans jest dla nas bezlitosny.
CKS II Czeladź - Jedność Strzyżowice 4:3 (2:2)
⚽️ Jakub Nawrot 16, 39, 90, Kuba Tomalski 90+2 - Maciej Piętka 24, Wojtek Gagulewicz 29 (🅰️ Dawid Hoszek), Daniel Siejak 70 (🅰️ Mateusz Jańczak)
Jedność: Kacper Pieszczek (74. Piotr Szymczyk) - Adam Czarnecki, Daniel Siejak, Dawid Hoszek (K), Kamil Bober (55. Jakub Turek) - Mateusz Jańczak, Jakub Bruzda (68. Łukasz Chrzanowski) - Maciej Piętka, Mateusz Majczak, Wojtek Gagulewicz - Karol Kraszewski (55. Dawid Skorupa)
Trener: Kamil Piętka